– Na rynku pomp ciepła mamy wyraźne wzrosty sprzedaży. Poza klientami detalicznymi obserwujemy wzrastające zainteresowanie klienta biznesowego. Powodem tego jest wzrost cen surowców energetycznych takich jak węgiel czy gaz – mówi Maciej Sieracki prezes Naster SA w rozmowie z ISBnews.TV.
Rok do roku sprzedaż pomp ciepła rośnie od 80 do 100%
– Jeśli chodzi o dynamikę wzrostu sprzedaży to Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie – dodaje Sieracki.
Pompa ciepła ma jedną istotną przewagę nad innymi systemami wytwarzającymi ciepło.
– Ma bardzo wysoki czynnik COP. Z jednego kilowata mocy możemy wytworzyć 4 do 5 kilowatów mocy cieplnej. Taką wydajnością nie charakteryzuje się żadne inne źródło ciepła – przekonuje Maciej Sieracki.
Jest jeden problem – dostawy.
– My cały czas oferujemy pompy na bieżąco, ale są takie sytuacje, że na dostawy u niektórych producentów trzeba czekać do 6 miesięcy. Wynika to z drastycznego wzrostu sprzedaży w całej Europie – dodaje prezes Naster SA.
Rosnące ceny prądu mają wpływ na atrakcyjność pomp ciepła, ale rosną ceny również węgla czy gazu.
– Pompy były konkurencyjne jeszcze przed zawirowaniami na rynku surowców energetycznych. Cena prądu jest pochodną cen węgla i gazu więc rentowność pompy jest i będzie wciąż atrakcyjna – wyjaśnia Sieracki.
Istotne jest też to, że można pompę ciepła połączyć z fotowoltaiką.
– To jest najlepsze rozwiązanie, które możemy zastosować. Zasilanie pompy prądem pochodzącym z własnej produkcji plus dotacje rządowe dają w sumie bardzo atrakcyjne wyniki finansowe – argumentuje Maciej Sieracki.