Automatyzując transport drogowy, można zaoszczędzić 51 mld zł kosztów, związanych z wypadkami i kolizjami. Do tego dochodzi 2,4 mld zł rocznie możliwych oszczędności dla branży logistycznej dzięki zredukowaniu kosztów paliwa i wynagrodzeń przy nawet częściowej automatyzacji, szacuje Jacek Grzeszak z Polskiego Instytutu Ekonomicznego w rozmowie z ISBnews.TV
Jak podkreśla, transport autonomiczny nie dotyczy tylko pojazdów osobowych, dotyczy różnych środków transportu, także bezzałogowych statków powietrznych, pociągów, także zwykłych samolotów i statków. We wszystkich tych obszarach postępuje autonomizacja. To proces zachodzący od lat, który szczególnie teraz może się nasilić ze względu m.in. na koronawirusa i omijanie ryzyk ludzkich związanych z zachorowaniami.
– Możemy się spodziewać chociażby dynamicznego rozwoju dostaw paczek przez drony, czyli jak najbardziej takiej działki w cenie w czasie pandemii, a jednocześnie działki z obszaru autonomicznego transportu.
W okresie 2011-2016 mogliśmy zaobserwować 42 proc. średnioroczny wzrost liczby patentów w obszarze technologii pojazdów autonomicznych. Zmiany rozbudzają wyobraźnię, 58 proc. Polaków spodziewa się pojawienia się na naszych drogach pojazdów w pełni autonomicznych w najbliższych 15 latach. Zanim jednak do tego dojdzie, czeka nas szereg wyzwań do przezwyciężenia: technologicznych, finansowych, ale też i legislacyjnych, ocenia PIE w swoim raporcie.
Wyzwaniem i kosztem będzie dopasowanie infrastruktury do potrzeb pojazdów autonomicznych
W tym uzbrojenie jej w odpowiednie czujniki, a być może też przebudowa w szerszym zakresie. Wyposażenie w czujniki wszystkich istniejących dróg twardych o ulepszonej nawierzchni w Polsce kosztowałoby ok. 55 mld zł, w tym 3,8 mld zł przypadłoby na drogi krajowe i szybkiego ruchu, wylicza PIE.
Kolejnym wyzwaniem będzie nacisk na obronę przed cyberzagrożeniami, takimi jak możliwość zdalnego przejęcia kontroli nad pojazdem, czy cyberszpiegostwo. Ponadto niezbędne będzie stworzenie odpowiednich przepisów, które uregulują kwestię odpowiedzialności za ewentualne szkody, a także zasad wspólnego korzystania z infrastruktury transportowej przez pojazdy różnego typu.
Polska stawia na drony
Na chwilę obecną najbardziej intensywny postęp w obszarze transportu autonomicznego w Polsce dotyczy dronów.
– I tutaj wyróżnia się Centralnoeuropejski Demonstrator Dronów, gdzie prowadzone są także testy autonomicznych bezzałogowych statków powietrznych i wdrażana jest infrastruktura pozwalająca na funkcjonowanie dronów w mieście. Mówimy tu o Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej. Drugim takim miejscem, gdzie drony są rozwijane, jest port w Gdyni. Tu na dronach będzie się opierał system bezpieczeństwa ochrony portu. Mamy też do czynienia z działaniami w obszarze transportu miejskiego. Kraków testował i chce inwestować w tramwaje autonomiczne – podkreśla Grzeszak.
Polski sektor logistyczny będzie jedną z najszybciej automatyzujących się branż
Rewolucja w obszarze transportu drogowego może w pierwszej kolejności dotyczyć transportu towarów na długie dystanse. Polskie firmy mają największy udział w rynku spedycyjnym UE, więc zmiany w tym obszarze będą miały spore przełożenie na polską gospodarkę, zauważa analityk PIE.
Bolączką zgłaszaną przez polski sektor logistyczny są trudności w znalezieniu pracowników. Automatyzacja może być odpowiedzią na ich problemy, jednak na drodze do takiej zmiany będzie stała rozdrobniona struktura sektora. Małe firmy nie mogą sobie pozwolić na wprowadzanie kosztownych, nowych rozwiązań i dlatego znajdują się w gorszej pozycji od ich większych konkurentów.
Szacuje się, że branża pojazdów autonomicznych już za 6 lat może być warta 557 mld dolarów.
Polecamy: Czy to koniec snu o elektromobilności?